Ohh jak ja to lubię! Wątek typowo w moim guście. Księżniczka i jej prywatny ochroniarz to jest jednak definicja sukcesu! Rozłożenie historii na przestrzeni kilku lat bywa frustrujące, a jednocześnie podsyca ciekawość i oczekiwanie u czytelnika. Budująca napięcie, trzymająca w niepewności, tornado buzującej namiętności. Interesujące jest również to jak przedstawieni zostali nam bohaterowie odrębnie, a nie tylko ich wspólna relacja, przez co bardziej możemy się zapoznać z definiującymi ich cechami. Dobrą decyzją autorki był też fakt zawarcia sekretów, które są nawet nieznane postacią, więc mamy okazję podczas czytania poznawać wspólnie z nimi odpowiedzi na wcześniej zatajone sprawy. Rozumiem rozgłos tego tomu serii, zdecydowanie jest on wart uwagi jeśli lubi się takie klimaty. Polecam i pozdrawiam!

Komentarze
Prześlij komentarz